Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wiedeń. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wiedeń. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 23 kwietnia 2017

wszystkie drogi prowadzą do Muzeum Leopoldów - w poszukiwaniu Egona Schiele

Przy okazji wizyty w Wiedniu zwiedzamy Muzeum Leopoldów, a w nim największy na świecie zbiór dzieł Egona Schiele, artystycznego odkrycia tego wyjazdu. 

 

Egon Schiele, narcyz i prowokator, autor ekspresyjnych aktów, autoportretów i portretów, z charakterystycznym, indywidualnym stylem, inspirowanym secesją. Przez niektórych oskarżany o szerzenie pornografii.


Żyje intensywnie, umiera młodo, pozostawia po sobie 330 obrazów olejnych i ponad 3000 prac na papierze. Wiedeń kocha Schiele...


wtorek, 30 sierpnia 2016

W królestwie Hundertwassera/ Wiedeń

Tym razem trochę o sztuce w mieście, czyli o tym, że będąc w Wiedniu, koniecznie trzeba zwiedzić KunstHausWien i zobaczyć Hundertwasserhaus. Zaczynamy od słowotwórstwa: kunst - sztuka, haus - dom, kunst haus - dom sztuki, nie może być inaczej. I najkrócej: wiedeński dom sztuki to nasza bajka!
Kolory, ceramika, mozaika, podobało się wszystko, ta specyficzna wizja, nowatorskie podejście do architektury, wszystko w zgodzie z naturą. Można pakować walizki i uciekać od stresu.



Hundertwasserhaus (z niemieckiego Dom Hundertwassera) jest kompleksem mieszkalnym, komunalnym, o nieregularnych płaszczyznach, często porośniętych roślinnością, w którym jest obecnie 50 mieszkań komunalnych, oprócz tego mieszkania prywatne, praktyki lekarskie oraz 4 restauracje. Kompleks usytułowany jest na rogu Kegelgasse i Löwengasse w Wiedniu, jako jedno z dzieł architektonicznych Hundertwassera. W swoim projekcie, połączył on różne wielkości okien, zastosował odważne zestawienia kolorów farb, którymi pomalowano elewację budynku i do tego wszystkiego dodał nagle wdzierającą się roślinność. Roślinność na początku budzi zdumienie, na pierwszy rzut oka nie pasuje, ale już po paru chwilach czuje się jednak jedność budynku z krzewami, pnączami czy wreszcie drzewami. W ten właśnie sposób autor chciał nawiązać dialog z przyrodą, postrzeganą przez niego jako partnera człowieka. Co ciekawe, Hundertwasser nie przyjął zapłaty za zaprojektowanie tego domu. Wystarczył mu do szczęścia fakt, że dzięki temu, w tym miejscu nie zostało wybudowane nic, co uznałby za brzydkie.

poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Pałac Schönbrunn - wiedeński ordung

Jak już pisaliśmy, zanim wybraliśmy się do Wiednia, słyszeliśmy, że może rozczarować. Że typowy, zachodni, a w tym przypadku austriacki ordnung (porządek, ład) bywa męczący i mało interesujący jeśli chodzi o atmosferę i klimat miasta. Szczerze powiedziawszy, jedyny raz kiedy pomyślałam o Wiedniu w kontekście tego właśnie stwierdzenia, to właśnie wtedy, kiedy odwiedziliśmy Schönbrunn.
Pałac, wybudowany w XVII-XVIII wieku na zlecenie cesarza Leopolda I, jest rzeczywiście okazały i obiektywnie rzecz ujmując piękny, ale nie jest to jednak ten typ architektury, który budzi nasz szczególny zachwyt, mimo iż w 1996 r. został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Może ten brak zachwytu to dlatego, że tutaj wszystko jest takie uporządkowane, stoi dokładnie w tym miejscu w którym powinno, jest proporcjonalne, symetryczne, takie pewnie dla wielu doskonałe. Dla nas chyba, zbyt doskonałe. A może po prostu barok, to nie jest to co nas zachwyca do końca w architekturze. Barokowy wystój został nadany
Pałacowi za panowania Marii Teresy, a żółty kolor, którym została pomalowana elewacja był jej ulubionym. 

Budynek pałacu ma 175 m długości i 55 m szerokości. Jest po prostu wielki i ewidentnie robi wrażenie na tłumie zwiedzających. Dziedziniec przed pałacem zajmuje powierzchnię 24m2 i on też jest ogromny. Dla ciekawych, w jednej z 1441 komnat, w Sali Lustrzanej Pałacu koncertował, jako sześcioletnie - cudowne dziecko - Mozart.

środa, 24 sierpnia 2016

Wiedeń to...

Wiedeń odwiedziliśmy w sierpniu 2013 roku. To były takie miejskie wakacje, połączone z wyjazdem na Motocyklowe Grand Prix w Brnie.
Zdecydowanie Wiedeń może się podobać. Jest majestatyczny, elegancki, klasyczny, urzekający, po prostu piękny. To jedno z tych miast, w których moglibyśmy zamieszkać. Może to dziwne, ale lubimy duże miasta. Właśnie dlatego obok Londynu, Paryża czy Amsterdamu do miejsc zakotwiczenia dopisuję Wiedeń. Wiele osób tego nie rozumie. Po co pchać się do dużego miasta, z tym jego zgiełkiem, hałasem, tłumem ludzi i korkami? Niektórych to przytłacza i marzą o ucieczce za miasto, blisko natury. Nas zdecydowanie przyciąga ten ruch, możliwość obserwacji ludzi dookoła, ich zachowań, smakowania najdziwniejszych zakamarków, dostępu do kultury i sztuki. 
Poza tym, duże miasta to duże możliwości, dostępność do wszystkiego co kochamy na wyciągnięcie ręki...

 
rzut oka na miasto: